Pracownicy budowlani spędzają średnio 35% czasu na czynnościach nieoptymalnych — ponad 14 godzin tygodniowo na osobę, z czego 5,5 godziny na samo szukanie informacji, 4,7 godziny na rozwiązywanie konfliktów i sporów, a 3,9 godziny na poprawki i przeróbki (PlanGrid & FMI, „Construction Disconnected”, 2018). Autodesk i FMI policzyli trzy lata później, że złe dane mogły kosztować globalną branżę budowlaną 1,85 biliona dolarów w samym 2020 roku. Dane pochodzą z amerykańskiego rynku — nie znaleźliśmy porównywalnych, twardych danych liczbowych dla Polski, więc traktujemy je jako punkt odniesienia dotyczący skali zjawiska, nie jako lokalną statystykę.
Skala liczb robi wrażenie, ale w praktyce jednej firmy realizującej modernizacje przemysłowe sprowadza się do prostszego obrazu: piętnaście rewizji jednego rysunku technicznego, do których doszło już pięćset maili, i konieczność ręcznego pilnowania, który wątek dotyczy którego ustalenia. Albo sytuacja, w której trzy miesiące wcześniej uzgodniono z inwestorem konkretny szczegół wykonawczy — a to samo pytanie wraca po kwartale, bo nikt nie potrafi już odnaleźć tamtej rozmowy. Czasem padła na budowie, czasem przyszła mailem, czasem trafiła do dokumentu ze standardami przysłanego przez inwestora — a szukanie w historii skrzynki sprzed półtora roku, żeby to odkopać, kosztuje więcej czasu niż samo pytanie było warte.
Skąd bierze się ten chaos
Raport PlanGrid & FMI przypisuje 48% wszystkich przeróbek w amerykańskim budownictwie słabym danym i komunikacji, a samą słabą komunikację między budową a biurem (field-to-office) obarcza odpowiedzialnością za 26% przeróbek i około 17 miliardów dolarów zbędnych kosztów rocznie w USA. Autodesk i FMI dorzucają: 30% ankietowanych profesjonalistów przyznało, że ponad połowa danych projektowych w ich firmie to „złe dane” — nieaktualne, sprzeczne albo trudne do znalezienia.
Na poziomie codziennej pracy oznacza to dokładnie to, co znają dyrektorzy kontraktów: dziesiątki rewizji tego samego rysunku technicznego krążące mailem, ustalenia z podwykonawcami zapisane w prywatnej skrzynce jednego inżyniera, i pytanie bez jednoznacznej odpowiedzi — która wersja oferty wysłana do inwestora jest tą ostateczną.
Co zmienia AI w praktyce
Automatyczna transkrypcja notatek z narad na budowie, podpięta wprost pod dany projekt, eliminuje sytuację, w której ustalenie z narady istnieje wyłącznie w pamięci jednej osoby albo w jej odręcznym notesie. System AI przeszukujący ustrukturyzowane skrzynki projektowe pozwala odnaleźć konkretne ustalenie czy roszczenie (claim) w kilkanaście sekund, zamiast przeszukiwać ręcznie wątki mailowe sprzed miesięcy.
To nie eliminuje samego problemu komunikacji między budową a biurem — ale eliminuje jego najkosztowniejszy skutek: sytuację, w której informacja istniała, tylko nikt nie mógł jej w porę odnaleźć.
Jeśli Twoja firma traci czas na szukanie ustaleń w mailach i rozproszonej dokumentacji projektowej — opisz sytuację w formularzu kontaktowym. Pełny zakres usługi wewnętrznego systemu AI, w tym moduły Projekty, Maile i Kalendarz z automatyczną transkrypcją, znajdziesz na stronie wewnętrznego systemu AI.